Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

piątek

piątek, 18 kwietnia 2008 18:51

Skomplikowany przypadek kataru dotknął i mnie... przeżyję, chociaż coraz bliżej do urlopu, a tu z nosa cieknie... najgorsze są jednak skutki leczenia; leki mi chyba przereagowały i nie tylko, że nie śpię od wczoraj (i wcale mi się nie chce....) to jeszcze zaczęłam puchnąć i gębę mam w kolorze surowej wołowinki... Jak mi już uszy spuchły i powieki, a świąd żyć nie dawał- kazałam sobie podać dexaven, łyknęłam p- alergiczne i rozpaczliwie czekam na efekt... mniej swędzi... to tyle z efektu...

A jutro na balety mam iść i nie wiem, jak - w takim ślicznym stanie?

A ostrzegało mnie dziecko: "mama! uważaj, bo cię zachoruję!". No i -  zachorowała mnie....

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek

wtorek, 15 kwietnia 2008 8:44

Coś mi pisanie nie wychodz...

Wczoraj Duży pokazywał Adze różne ćwiczenia gimnastyczne, ogólnie znane, na co dziecko:

- mama! patrz! a tata pajaca robi.... z siebie?

w pracy nadal "skomplikowane przypadki kataru" i na tym tle parę medycznych dziwactw, typu: a w życiu takiego jeszcze nie widziałam (np skaza krwotoczna po ibuprofenie, która zaczęła się od wylewów podśluzówkowych, starszy pan wyglądał, jakby go w ustach wyasfaltowali)

komentarze (2) | dodaj komentarz

sobota

sobota, 05 kwietnia 2008 10:24

Małe nam od wczoraj jedzie 40 naliczniku, półprzytomne.. wirusowo

a mnie polskie prawo po raz kolejny wczoraj: ona 25-lat, jedno dziecko; on: pije i bije, wniosła w końcu o rozwód, wcześniej pobicia ukrywała; wywiózł do lasu, próbował dusić, twierdził, że wywiózł, żeby zabić... zgłosiła policji, wcześniej założyła w domu zamki w pokojach... policja nakazała wydać komplet klucyz, jako mąż ma prawo pełnego dostępu wszędzie, nie wolno jej się zamknąć nawet na noc...

komentarze (1) | dodaj komentarz

sobota

sobota, 29 marca 2008 9:44

Dzisiaj nam Duży przyniósł do domu trochę wiosny...

A z przykrzejszych tematów: zjechałam równo wczoraj ostatniego pacjenta, dawno mi się nie zdarzyło... właściwe to rodzine, bo pacjent zbyt przerażony ogólnie.... dramat w 2 aktach:

1) prawie kończę, słyszę dyskusję pielęgniarki przez telefon:

- czym? krajzegą? to od razu jedźcie na szpital, bliżej macie!

-...

- ale co wam da, ze doktórka popatrzy? przecież po krajzedze to tam miazga, tą rekę trzeba prześwietlić, nie traćcie czasu, od razu wieźcie... bandaze jakieś macie?

 tak? to zawińcie i wieźcie...

2. akt:

jakieś 20 minut później (bo nam się o tych zranieniach na wspominki zebralo i w płaszczu jeszcze plotkowałyśmy)- zajeżdża samochód, młodzi targają bladego ojca, ręka przewinięta ściereczka do naczyń...

obejrzałam, szarpnęło jakieś 20 cm wzdłuż przedramienia, nie dla mnie robota, trzeba sprawdzić kości i ścięgna... wzięłam w obroty  rodzinę o pogarszanie stanu (dawno byliby w ambulatorium,!)

3. finału nie znam...

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek

piątek, 28 marca 2008 16:32

Siostra! Tu też Ci życze... itd...

A poza tym trochę mnie ścięło, bo kaszlącą panienkę wygoniłam na rtg płuc, trochę mi sie zdawało, że matka się wynikiem nie przejęła (a brzydactwo było), ale do poradni z nią poszła. Jest na 4 lekach przeciw- gruźliczych, typowo w płucach zmiany miała, ale już przecież nastolatków nie szczepimy, bo nie ma po co, no nie?

A Z domowych tekstów:

- mama!? a prawda, ze Goliat to był bardzo brzydki (HAGI górą)?? i nikt mu prezentów nie przyniesie, no nie? ani zajączek, ani Mikołaj... i nie dostanie ani plecaka, ani butów, ani nawet majtek... no, nie?

Myślę, że starożny Filistyn bardzo się tym zmartwi...

komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 21 marca 2010

Licznik odwiedzin: 7876

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: