Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

piątek

piątek, 28 września 2007 8:56

Kubie się nie dziwię, tak naprawdę to potrzebuje Skauta. Moje zdanie, wiem...

Zaraz jadę- Albi czeka.

komentarze (2) | dodaj komentarz

wtorek, pora idiotyczna

wtorek, 25 września 2007 6:26

Nie śpimy już wszyscy z pół godziny. Pełnia, czy coś innego?

Trzeba wchodzić w dzień. Właściwie nie śpię od trzeciej i zła na siebie jestem mocno: nie mogłam siebie przekonać do wstania. Popracowałabym trochę i potem łatwiej zasnąć. A tak: nic nie zrobione, a niewyspana jestem totalnie!

Wczoraj drodzy pacjenci bardzo dbali, żeby mi mocno ciśnienie i poziom adrenaliny nie spadały. Zdaje się, ze po prostu rozpuściłam towarzystwo i teraz każdemu sie należy (np. dosyć sprawnym kombatantom- szczepienie przeciw grypie NATYCHMIAST w domu, bo przecież chyba nie każę im przyjść do przychodni, skoro mają uprawnienia???).

A to z niedzieli: (właśnie się nie udało)

Kolejna próba:

Mniej  więcej to, co myślę o świetle....

 

komentarze (1) | dodaj komentarz

piątek

piątek, 21 września 2007 8:24

Wczoraj wróciłam do domu około 23-ej (wyszłam przed siódma rano). Popracowałam i pojechałam na spotkanie szkoleniowe. Ciekawe było i przestałam podpytywać wykładowcę, gdy inni zaczęli syczeć przy kolejnych pytaniach. Dyskutowałam sobie potem z boczku.

Z tekstów pacjentów:

X. dzwoni:

- to ja, ta od rakarni, poznaje pani?

- poznaję…  a co się wykluło?

- a bo teraz mam takie napady kaszlu, strasznie mnie męczy i nie wiem, co robić, ale antybiotyk jeszcze mam, a syropu żadnego

- a papierosy?

- no, palę, palę…. I jak to rzucić? A to pani doktor nie wiesz, że idioci też chcą żyć???

 

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek, później

wtorek, 18 września 2007 22:55

Kubie też sie wychodzenie przyda, co, może nie?

I będzie miał kumpla, gdy sam, a to też dużo.

Takie miałam wrzucić w czwartek, ale nie zdążyłam:

Szał na początek, czyli rodzinka X. Właściwie wychowanie to nie moja sprawa, ale warknęłam i tak. Zaczęło się od tego, że Młodsza weszła i słaniając się, padła  na krzesło. Już mnie wkurzyło, bo kontakty miewamy częściej, więc  pytam:

- Ty siadasz? A mama?

- To ja jestem chora i powinnam siedzieć, nie mama!

Mama grzecznie stoi z boku i się męczeńsko uśmiecha, reagując dopiero na moje fuknięcia, na zasadzie: „a nie mówiłam!”

17- letnie dzieciątko robi się bardziej bezczelne:

- pani to mnie zwolni z w-fu, od razu na cały rok

- bo co?

- bo ja jestem po wycięciu migdałków! Aż dwóch!

- no to na 2 tygodnie już ci wypiszę, nie przesadzaj, ćwiczyć musisz

- i zgubić trochę wagi- ośmiela się mama

- ale mi się nie chce i pani mi wypisze!

Wypisałam po swojemu., dyskusja trwa dalej:

- a tego to ja zażywać nie będę, bo to krwią smakuje! (Sorbifer)

- to zagryź pomarańczą -  na przykład - i nie będzie

- o nie! Bo mnie będzie piekło!

 

 

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek

wtorek, 18 września 2007 17:33

Biedny Skaut! Kochany z niego piesek. Wiesz, nie będzie Cię to cieszyło, ale w rozmowie z Ewą doszłyśmy do wniosku, że lepiej, zeby to był Wasz kundel... Już się przyzwyczaił, że Was ma, już mu pomogliście... A tak strasznie drżał, gdy wychodziłaś od rodziców!

a mnie się dzień toczy medyczno- towarzysko- roboczo... na razie...

 

komentarze (1) | dodaj komentarz

 123  »

czwartek, 11 marca 2010

Licznik odwiedzin: 7871

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 11.03.2008 0:20:53
  • autor: Alicja
  • treść: Świetna strona. Od n...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: